Dobry trener wokalny – co go wyróżnia?

Agata Graber - certyfikowany coach

Wiele młodych, pełnych zapału osób czuje, że talent i wewnętrzna jego pewność to jedno, a umiejętność pełnej ekspresji tego talentu to drugie. Na początku ścieżki każdy rozgląda się za drogowskazem. Może nim być dobry trener wokalny. Nie można zapominać, że dla początkujących artystów śpiew jest zazwyczaj bardzo intymną i prywatną sferą. Powstrzymuje ich wstyd i strach przed oceną. Dlatego takt, delikatność i szacunek ze strony trenera są podstawowymi elementami, których należy od niego wymagać. Ale po czym poznać, że trener nie sprzedaje ściemy, tylko cenną wiedzę, dzięki zastosowaniu której talent zostanie elegancko oszlifowany?

Dobry trener wie, co oferuje i zna się na swojej robocie

Nie miota się między różnymi technikami, bo jest spójny. Wie, że prawidłowa technika emisji głosu sprowadza się do odpowiedniego zwarcia strun głosowych, które gwarantuje moc i nośność dźwięku. Wszelkie inne dodatki są wyborem artystycznym ucznia, które można wzbogacić i uzupełnić.

Dobry trener nie jest monotonny

Kiedy nauczyciel śpiewu przez rok dobiera dokładnie te same ćwiczenia, nie uczy Cię ekspresji artystycznej, doboru środków wyrazu, gra te same gamy i znasz je już na pamięć – uciekaj. Jakiś mądry gość rzekł kiedyś, że głupotą jest spodziewać się innego wyniku eksperymentu, kiedy za każdym razem do jego przeprowadzenia używa się tych samych narzędzi. Ćwiczenie nie działa? Należy zaproponować inne. Zajęcia wokalne z uczniami to dla trenera nie tylko godzinka siedzenia na tyłeczku, w wygodnym foteliku, przy pianinie, ale przede wszystkim kurs szybkiego i skutecznego myślenia oraz lekcja skupienia. On musi nadążać. On musi wiedzieć. Musi myśleć. A nie tylko klepać klawisze po białych i czarnych łebkach, bo tak powiedzieli ci, którzy dali mu certyfikat w zamian za parę kafli. Kiedyś, chodząc na lekcje śpiewu, miałam wrażenie, że celem jest wyłącznie upchnięcie jak największej ilości ćwiczeń, bez odpowiedniego wprowadzenia do tego, w jaki sposób je wykonać. Więc robiłam je źle. Nie pilnowano mojego dźwięku. Rozłaził się, rozjeżdżał. Dwadzieścia ćwiczeń i żadne z nich nie działało na mój wymagający głos.

Dobry trener nigdy Ci nie powie, że nauczysz się miksować po około roku regularnego chodzenia na lekcje śpiewu DO NIEGO

Byłam kiedyś u bardzo uznanej trenerki uczącej metodą SLS/IVA ( speech level singing, institute for vocal advancement). Po dwudziestu minutach lekcji ( całość trwała pół godziny), trenerka stwierdziła, że nie miksuję i potrzeba około roku, żeby wbudować w głos miks. Myślę, że była lepsza niż wróżki, które przecież, żeby zobaczyć przyszłość, muszą popatrzeć w kulę czy jakiś inny rekwizyt. Ona bez kuli mi powiedziała. Ciekawe, że dwa miesiące później już znałam know how, którego nikt wcześniej nie potrafił mi wytłumaczyć. Ale to nie ta trenerka otwarła przede mną arkana tej wiedzy. Byłam u niej raz. I amen. Nie nazywam tego lekcją śpiewu, tylko lekcją mówienia nie. Na tym spotkaniu pojawiło się więcej absurdów, ale szczegóły sobie teraz daruję. Pojawią się w innym miejscu

Co do miksu – jest to umowny termin, który odnosi się do zbilansowanego połączenia rezonansu piersiowego i głowowego. Pozwala on śpiewać wysoko bez ryzyka uszkodzenia mechanizmu głosu. Kluczem jest wprowadzenie odpowiednich ćwiczeń, które muszą być indywidualnie dopasowane do ucznia. Jeśli chodzisz na lekcje dwa lata, a miksu nie ma – poszukaj innego trenera, bo tracisz czas i pieniądze.

Przy dobrym trenerze wokalnym sam/sama widzisz i słyszysz swoje postępy

Wiadomo, że nauka śpiewu jest procesem, ale z dobrym trenerem wokalnym uczniowie z reguły nie mają poczucia źle wydanych pieniędzy i straconego czasu. Oczywiście – niebezpieczeństwa istnieją i panoszą się wszędzie. Wielu trenerów to istni guru, specjaliści od wszelakości, najlepsi, najwspanialsi, najmądrzejsi. Niejeden ma umiejętność manipulacji wszytą na stałe w jestestwo. Niejeden za pomocą gęstej sałatki słownej będzie modelował swoich uczniów. Należy uważać i nie wierzyć we wszystko to, co się słyszy. Dlatego dobre jest porównywanie własnego głosu do innych, wspaniałych wokalistów i obiektywna ocena. Bez ściemy i głaskania ego.

Nie będę rozwodzić się nad cechami osobowościowymi dobrego nauczyciela śpiewu – wszak mówimy o merytoryce muzycznej, a nie o tym, jakim trener osobiście powinien być człowiekiem.

Niech dźwięk będzie z Tobą!

Agata Graber

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz

Mogą Ci się spodobać również:

Coaching z komunikacji

Gdziekolwiek jestem zauważam jak kiepsko i nieporadnie ludzie się ze sobą komunikują. Zamiast przekazywać INFORMACJE usiłują udowadniać sobie rzeczy nieraz nieudowadnialne. Marnują czas na bzdury

Czytaj więcej »

Dobra lekcja śpiewu

Jakie są elementy dobrej lekcji śpiewu? Zapewnienie uczniowi odpowiednich, bezpiecznych warunków. Small talk, rozluźnienie,  a potem rozmowa, podczas której uczeń wyłuszcza swoje problemy i oczekiwania.

Czytaj więcej »